Dlaczego nie warto kupować iPada

10 Lu

Od roku jestem posiadaczem iPada 2. To mój pierwszy sprzęt ze stajni Apple’a. Sam się zdziwiłem, że wydałem 3 tysiące złotych na „chwyt speców od marketingu” i do tej pory zastanawiam się czy był to sensowny krok. Po roku użytkowania znam już 6 powodów, dla których nie warto kupować iPada.

Flash

Po pierwsze obsługa Flasha, a w zasadzie jej brak. Niby nic, a jednak czasami skutecznie uniemożliwia sprawne poruszanie się po internecie i zmusza mnie do odkurzenia poczciwego laptopa z Windowsem. Wciąż (z niezrozumiałych wszakże przyczyn) jest mnóstwo stron internetowych, które stworzone zostały we Flashu i na iPadzie widać jedynie kolor tła. Podobnie, dużo odtwarzaczy video nie otwiera się na Ipadzie, zanim nie ściągnie się odpowiedniej aplikacji do ich obsługi. A czasem takich aplikacji po prostu nie ma.

Drogie peryferia

iPad, jak i większość sprzętów z jabłkiem w logo, stworzona jest dla ludzi, którzy nie mają co robić z pieniędzmi. Osobiście do tej pory kupiłem jedynie etui – najbardziej podstawowy model – koszt: 169 zł. Gdyby zepsuła mi się ładowarka zapłaciłbym 85 zł. Ceny bardziej interesujących akcesoriów to już wydatki ponad 200 zł.

Drugi komputer

Są tylko dwie możliwości wgrania muzyki lub filmów na iPada. Jedna zakłada pobranie ich ze sklepu Apple’a, co wiąże się z kolejnym niemałymi kosztami. Druga – nisko kosztowa – wymaga posiadania drugiego komputera i przegrywania materiałów z niego. To po co mi iPad, skoro i tak muszę mieć drugi komputer?

Gry

iPad jest jedną z najlepszych zabawek, zapewniającą dostęp do szerokiej gamy gier. Co ważne również darmowych. W ten sposób szlag trafił setki godzin, które spędziłem grając w Booble Shootera, Angry Birds i inne pożerające czas gierki. Co gorsze

Szybkość działania

sprawia, że włączenie i wyłączenie zajmuje zaledwie sekundę. Możesz wobec tego sprawdzić co ciekawego na facebooku pomiędzy przejściem z jednego pokoju do drugiego, pokonać level gry czekając aż woda się zagotuje w czajniku i przejrzeć stronę główną Onetu pomiędzy założeniem czapki i rękawiczek. Normalnie w takich warunkach porozmawiałbym z żoną, ale skoro można zrobić coś tak istotnego to jak nie skorzystać!

Uzależnienie od Apple’a

iPad uzależnia, bo możesz go zabrać wszędzie, wykorzystując „efektywnie” każdą sekundę. Apple uzależnia, bo kupując iPada kupujesz również wszystko co jest z nim związane – styl bycia, szybkość działania, wysoką rozdzielczość ekranu, dostęp do iAplikacji, konieczność kupowania wszystkich peryferiów w iStorze, powiązanie ze wszystkimi innymi urządzeniami Apple’a. To wszystko sprawia, że gdy obecnie myślę o kupnie nowego telefonu, zastanawiam się już tylko nad tym ile pamięci powinien mieć mój nowy iPhone 5.

Ja wpadłem w ten nałóg po uszy, ale mam nadzieję że ten tekst choć Was trochę odstraszy:)

Zdjęcie na głównej: yto, flickr.com

Reklamy

Komentarzy 7 to “Dlaczego nie warto kupować iPada”

  1. whubert Luty 12, 2013 @ 3:49 pm #

    Ja też mam iPada 2 i jest świetny. Jeżeli masz problem z muzyką, to proponuję poszukać muzyki na wrzucie itp.

    A gdybym był tobą, to niekupowałbym iPhone 5 to zaraz będzie nowy 🙂

    • vaglo Luty 12, 2013 @ 5:35 pm #

      Ciekawe, nie słyszałem jeszcze o tym. Daj znać, czym ma się różnić od obecnej wersji?

      • whubert Luty 12, 2013 @ 5:37 pm #

        Podobno ma byc w marcu albo w czerwcu. Jak cie to interesuje to zapraszam na moj blog: http://www.namacsa.wordpress.com

      • vaglo Luty 12, 2013 @ 5:43 pm #

        Byłem i nic na ten temat nie znalazłem…

        A swoją drogą iPhone 5S, według dobrze poinformowanych źródeł ma być dostępny w czerwcu, ale 2014 roku;) Więc póki co mam jeszcze czas:)

        Pozdrawiam!

  2. W Drodze Do Luty 24, 2013 @ 4:03 pm #

    Moja historia jest podobna.
    Jeszcze trzy lata temu używałem zwykłego Bondowskiego Sony Ericsson C902. Był to telefon. Dzwonił wysyłał SMS, jakieś gry na nim były, odtwarzał muzykę. Byłem zadowolony. I wtedy nadszedł czas na nowy telefon, bo stary najzwyczajniej zaczął się rozpadać. Kupiłem iPhone 4, zaraz po premierze. Byłem sceptycznie nastawiony, bo był wielki w stosunku do mojego SE, drogi i taki… szpanerki, a szpanować nie lubię. Ale ok mam, kupiłem, pierwszy produkt Apple. Zakochałem się. Robił on wszystko to co SE i wiele wiele więcej. Z racji że uwielbiam podróżować, jest niezwykle pomocny, mapy, porady, bookowanie hoteli w drodze, nieważne gdzie jestem, wystarczy mi dostęp do internetu (3G/Wi-Fi) i mam kontakt z rodziną, znajomymi i czuję, że mimo że jakiś czas spędzam przyklejony do ekranu telefonu, wyciągam więcej z podróży, odnajduję więcej możliwości. No ok… miałem iPhone 4, i co teraz? Wpadłem tak jak ty, aktualnie mam już iPhone 5 i iPada mini. W dalszym ciągu chcę MacBook Pro, ale to jest już dużo większy wydatek. Apple uzależnia, ale i sporo pomaga/ułatwia. Wiadomo, że wszystko ma swoje dobre i złe strony, ale ja nie żałuję.

    Mały hint. Jeśli posiadasz iPhone 4S nie kupował bym iPhone 5, oj nie na pewno, jedyna różnica to większy wyświetlacz i gorsza jakość wykonania. iPhone 4 był wykonany zdecydowanie solidniej.

    Pozdrawiam, mam nadzieję że moje wymiociny myślowe mają jakiś sens.

    • vaglo Luty 24, 2013 @ 5:06 pm #

      Na blogu każde przemyślenia są cenne:)

  3. Oluś Marzec 5, 2013 @ 9:29 pm #

    hmmm no cóż, ja tam sie ciesze że nie ma flasha, może znasz to powiedzonko – ludziom trzeba zabrać taboret, bo sami sie na fotel nie przesiądą :). Importowanie do iTunes jest banalne (nie wiem czy to sie duzo rozni w windowsie bo mam maka), a zawsze są inne aplikacje typu Oplayer na przykład. Zerknij do mnie, pisze o podobnych tematach! pozdro!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: