Recenzja filmu Lot

19 Lu

Swego czasu marzyłem, żeby zostać reżyserem. W głowie układałem sobie nawet scenariusz „dzieła” mojego życia, w którym w dosłowny sposób stawiam widza przed ostatecznym. Pozwalam mu przeżyć jego własną śmierć i… przeżyć, żeby mógł wyciągnąć z tego wnioski dla przyszłego życia. Nie zostałem reżyserem, ale całe szczęście Robert Zemeckis wpadł na ten sam pomysł jak ja.

To co najpiękniejsze w tym filmie według mnie nie dzieje się na ekranie, ale na sali kinowej. Tuż po katastrofie samolotu na sali zapada niesamowita cisza i nikt nie śmie się nawet poruszyć aż do momentu, gdy na ekranie znów odzywają się aktorzy. A wydaje się że trwa to wieczność.

I tyle o katastrofie, bo co trzeba podkreślić, film nie jest o lataniu! W zasadzie lot i późniejsza katastrofa stanowią jedynie wciągający wstęp a następnie tło dla opowieści o ludzkich słabościach i radzeniu sobie z nimi.

Film jest naprawdę rewelacyjny: wciągająca fabuła, świetna gra aktorska (tak jak myślałem nie zawiodłem się na Denzelu Washingtonie) oraz idealnie dobrana muzyka, która sprawia że emocje, których nie da się opowiedzieć grą aktorską, są dosłownie wyśpiewane. To powinno wystarczyć jako zachęta do jego obejrzenia, ale trzeba pamiętać że ten film nie jest dla wszystkich. 

Kto nie powinien go oglądać?

Dzieci i młodzież

Trzeba przyznać, że główny bohater nie należy do świętych, a sposób rozwiązywania przez niego problemów nie jest dobrym wzorem dla dzieci i młodzieży.

Osoby bojące się latać

Osobiście przeżyłem katastrofę bez szczególnych emocji. Jest w tym tak dużo abstrakcji, że ciężko jest uwierzyć że coś takiego mogłoby kiedykolwiek się wydarzyć. Ta konkluzja jest jednak słabym pocieszeniem dla osób bojących się latać. Jeżeli należycie do tej grupy, odradzam. Na pewno nie poczujecie się lepiej, a przecież latanie jest piękne!:)

Znawcy lotnictwa i realizmu

Tak jak wspomniałem wcześniej, film zawiera w sobie dużo elementów całkowicie abstrakcyjnych. Nie chodzi tylko o przebieg feralnego lotu, który znawcy lotnictwa mogą skwitować tylko jednym stwierdzeniem: Ta, jasne!. Chodzi również o wybory dokonywane przez głównego bohatera, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. A może się mylę?!

Zwolennicy tezy o zamachu w Smoleńsku

Ta grupa szczególnie powinna omijać ten film. Dlaczego? Bo zobaczy w nim katastrofę, w której sytuacja była bardziej wymagająca niż w przypadku katastrofy smoleńskiej, a mimo to przeżyła większość pasażerów. Bo zobaczy, że ścięcie wieżyczki kościoła przez skrzydło samolotu, nie powoduje obcięcia skrzydła (to niby jak miała to spowodować brzoza). Bo zobaczy, że samolot po uderzeniu w ziemię wygląda całkiem nieźle – gdzieniegdzie się zespawa , położy szpachlę i można latać! Jednym słowem, dostaną to co chcą – potwierdzenie tez z raportu Macierewicza. A przecież ten film to fikcja, a Smoleńsk wydarzył się naprawdę.

Wszystkich innych zachęcam do poświęcenia dwóch i pół godziny na obejrzenie filmu w kinie. Nawet nie zauważycie kiedy miną!

A zanim wybierzecie się do kina posłuchajcie głównego motywu muzycznego z filmu:

Zdjęcie na głównej pochodzi ze strony dystrybutora United International Pictures.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: