Jak zrobić karierę w dwa tygodnie

23 Lu

– …jak Bolec coś nagra to załatw żeby to było pierwsze miejsce na liście przebojów.

– Ale to chyba ludzie decydują.

– To dowiedz się jacy ludzie i porozmawiaj z nimi po swojemu.

Jak się ma bogatych i wpływowych rodziców o sukces jest łatwiej.

Weźmy taką Lanę Del Rey albo Natalię Lesz. Masz kasę żeby wydać płytę i ją wypromować? To braki w technice nadrobi się komputerowo. Ale co zrobić jak się nie ma dużego budżetu na start?

Okazuje się, że idealnym miejscem na zrobienie kariery jest internet.

Muszę Wam jednak przyznać, że sam nie ogarniam tego co tam się dzieje. Nie potrafię zrozumieć dlaczego coś nagle staje się popularne, a coś innego przechodzi niezauważone. Odgadnięcie jaki atrysta i jaki utwór w przeciągu najbliższych dwóch tygodni stanie się hitem internetu jest trudniejsze niż trafienie szóstki w totku dwa razy pod rząd. I to nie tylko dlatego że ludzi „tworzących” w internecie są setki milionów. Jak mówi powiedzenie: wielka sztuka sama się obroni! W internecie to jednak nie działa i wielka sztuka czasem przechodzi niezauważona.

Ostatnio popularne jest mierzenie sukcesu artysty w ilości wyświetleń jego utworu w Youtube. Spójrzmy więc na to co ostatnio biło rekordy popularności. Stonesi? Beyonce? Rihanna? Niekoniecznie. PSY, meteoryt w Czelabińsku, Harlem Shake? Już bardziej.

Pół biedy jeżeli jeszcze chodzi o meteoryt. Kurde, każdy chciałby zobaczyć coś takiego. Ale lepiej nie zostać trafionym, więc internet wydaje się być idealnym na to środowiskiem.

Rozumiem też że PSY mógł odnieść sukces, bo utwór Gangnam Style to starannie wykreowany produkt marketingowy. Wpadająca w ucho melodyjka, którą łatwo nucić. Awangardowy taniec, którego naśladowanie jest wyzwaniem. I cała otoczka o biednym artyście z Korei, który tak naprawdę żyje i tworzy w Hollywood. Trochę marketingu i hit gotowy.

Ale Harlem Shake???

Nie wiem, co się ludziom w tym podoba. Ok. Wiem jak działa internet i wiem że nie zawsze musi się podobać żeby bić rekordy popularności. Wystarczy, że podchwyci to jakaś grupa osób i rozpowszechni wśród znajomych. Ci wrzucą to na fejsa i zainspirują innych. Ci nakręcą kolejne filmiki i zainteresują się tym media. A jak pokażą to media, to młodzież ruszy do tworzenia i oglądalność filmików będzie biła kolejne rekordy.

Bynajmniej nie dlatego że ludziom to będzie się podobało.

Znajdzie się część osób, które są miłośnikami tego typu twórczości, ale większość osób obejrzy z ciekawości. Po to aby zobaczyć o co chodzi i przede wszystkim po to żeby nie okazać się lamusem, który nie zna tego co jest aktualnie popularne. Pęd za tym aby nie zostać z tyłu, zwany fachowo FOMO (Fear of Missing Out), sprawi że słupki oglądalności przebiją kolejny sufit.

Schemat jest prosty, ale odpowiedź na pytanie kto odniesie sukces wciąż taka prosta nie jest.

Są artyści, którzy na sukces pracują latami. Wydają krocie na marketing. Promują się na koncertach. Grają w klubach. Kręcą profesjonalne klipy. A mimo to nic się nie rusza. Żadne z ich video nie przekracza 10 tysięcy obejrzeń.

W tym samym czasie ni stąd ni z owąd wyskakują takie perełki jak DJ Baauer (to ten od Harlem Shake), który w ciągu dwóch tygodni z nikomu nieznanego twórcy, stał się megagwiazdą. A jego utwór zna cały świat. Czy jego nuta jest dobra? Przeciętna. Czy jakoś ją promował? Raczej nie. Co więc sprawiło że stał się popularny? Przypadek.

Przypadek, że grupka młodych ludzi wykorzystała utwór na swój sposób i dorobiła oryginalne video, które „chwyciło”.

Jaki z tego morał? Dla ludzi z branży mediowej: warto eksperymentować. Dla twórców: warto próbować, wrzucać materiały, shareować na facebooku i czekać:)

Autorem zdjęcia na głównej jest: mecredis, flickr.com

Cytat na wstępie pochodzi z filmu „Chłopaki nie płaczą”

Reklamy

komentarze 2 to “Jak zrobić karierę w dwa tygodnie”

  1. M. Luty 24, 2013 @ 5:45 pm #

    Billboard – kultowa Lista przebojów muzycznych w USA aktualnie jest tworzona na podstawie częstotliwości emitowania utworów w radiu, sprzedaży singli i cyfrowej sprzedaży utworów. Kilka temu ogłoszono, że pojawi się nowe kryterium : ilości odtworzeń w sieci!!!

    • vaglo Luty 25, 2013 @ 6:36 pm #

      Pytanie jakie się tu pojawia, czy to naprawdę dobre rozwiązanie. Czy ilość wyświetleń rzeczywiście jest dobrą miarą? Ale takie są trendy a z nimi się nie dyskutuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: